- Jesteś.. cudowna.. - wyszeptał Kamil po czym wrócił do całowania. Cóż, w tej kwestii musiałam przyznać, że nie był amatorem. Całowałam się z wieloma chłopakami, ale zdecydowanie Kamil przewyższał ich o wiele stopni co nie znaczy, że nie było innych mu dorównujących. Po chwili zastygłam w bezruchu. Popatrzyłam na niego bez jakiegokolwiek wyrazu twarzy.
- Weź rękę - powiedziałam wyciągając ją spod bluzki.
- Dominika, obiecałaś. I co ? Teraz tak po prostu ją złamiesz ? - popatrzył na mnie robiąc maślane oczy. Znam takich. Poślą swój genialny, seksowny uśmiech. Następnie dobierają Ci się do majtek, ale to nie wszystko. Jest jeszcze wprawa w odpinaniu stanika.
- Dokładnie tak - uśmiechnęłam się schodząc mu z kolan.
- Okrutna ! Dlaczego to robisz ? Myślałem, że jestem wyjątkowy - rzekł zawiedziony wstając z łóżka.
- Ależ, każdy jest wyjątkowy, kochanie. Na swój sposób, ale jest.
- Mhm.. tylko myślałem..
- Kot myślał i zdechł - przerwałam mu wyciągając moje ukochane L&M. Cholerny nałóg nie dawał mi spokoju, muszę z tym skończyć. Boże, obiecuję, że od jutra papierosy to będzie przeszłość. Jeśli ktoś mnie kiedykolwiek spyta, czy chcę zapalić, odpowiem '' Nie ''.
- Inaczej. Czy kiedyś będziesz chciała TO zrobić ? - zapytał niepewnie.
- No pewnie, że będę chciała to zrobi - prychnęłam biorąc do ust mojego najgorszego wroga.
- Kiedy ? - popatrzył na mnie zniecierpliwionym wzrokiem.
- Kiedy będą szwedy - palnęłam wyciągając album fotograficzny z moimi zdjęciami, które przypominały mi o moim '' cudownym '' dzieciństwie.
- Nie bądź tak cholernie wyniosła - zdenerwowany usiadł na fotel obok i schował twarz. Jeżeli dobrze mu się przyjrzeć, nie był wcale taki '' mniam '' jak mi się na początku wydawało. Teraz widziałam go jako wstrętnego, zboczonego dziewiętnastolatka.
- Skończyliśmy - spojrzałam na niego. - Na co czekasz ? możesz wyjść.
- C-co ? - zdumiony podniósł głowę. - Wyganiasz mnie ?
- Nie, ja cię ''wypraszam'', chociaż jakby się zastanowić, to serio cię wyganiam.. Dobra, co mi tam ! Wypad z mojego domu, chyba że chcesz, żebym zadzwoniła po odpowiednie władze za molestowanie seksualne nieletniej. Nie chcesz wdepnąć w kupę gówna, prawda, Kamilu ?
- T-ty.. i co ? Te sześć miesięcy to było dla Ciebie nic ? Kompletnie nic ?! - krzyknął waląc pięścią w ścianę.
- Do widzenia Kamilku - rzuciłam oglądając naprawdę stare fotografie. Akurat natknęłam się na te najstarsze. Jedno zdjęcie przedstawiało mnie i tatę na pikniku rodzinnym. Mała, szczerbata dziewczynka ubabrana lodem i jej ojciec wycierający mały ryjek. Po chwili namysłu przedarłam je na pół. Jedna część przedstawiała małą Dominikę, a druga mężczyznę którego malutka teraz nienawidzi.
- Hm.. czyli tak. Prędzej czy później, wrócisz. Nie będę musiał prosić. Myślisz, że możesz wszystkich wykorzystywać, bo twój Ojciec zostawił twoją matkę ! Co to w ogóle za cyrk, co ? Jaki to ma sens ? Pokazujesz, że jesteś taka jak on..
- Nie waż się porównywać mnie z tym facetem - rzuciłam mu spojrzenie pełne pogardy. - Precz.
- Jak chcesz, ale wrócisz - powiedział i już go nie było. Efektywne trzaśniecie drzwiami jest, wygarnięcie tego co leży mu na wątrobie jest. Dobrze, że spoliczkowania brakowało. Cóż, nie mogłam za długo cieszyć się samotnością bo w drzwiach stanęła Katrina - ukochana mama.
- Co się stało ? Znowu ? Kamil to przecież dobry chłopiec..
- Dobry chłopiec który chce zerżnąć i zostawić. Katrina, przeszkadzasz.
- Źle ich osądzasz.. źle. To, że twój ojciec to skończony .. to nie znaczy, że ty masz robić tak samo. Jeżeli nie leży Ci związek, odpuść sobie jakikolwiek. Dobra ?
- Nie będziesz mi mówić, co mam robić. Pa pa - uśmiechnęłam się do niej słodko.
- Proszę, nie bądź bezczelna..
- Hmm.. Cóż, kochana mamo, zechcesz zostawić mnie samą ? Proszę ?
- Do zobaczenia jutro, bo pewnie tylko wtedy się zobaczymy - mruknęła i wyszła. A ja ? Ja twardo nadal się uśmiechałam. Uśmiechałam się zgniatając zdjęcie taty. Uśmiechałam się ubierając moją ulubioną piżamkę. Uśmiechałam się myjąc zęby w łazience. Uśmiechałam się kładąc do łóżka. Co było potem ? Potem wybuchłam płaczem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz